Dzień z życia klasy 3b
mar 4th
Godzina 7:30, pierwsza piątkowa lekcja. Zaspani uczniowie klasy 3b niechętnie wchodzą do klasy j. polskiego. Już wiedzą co ich czeka za parę minut – prezentacje na temat starożytnej Grecji. Szanse, że ominie ich ta praca są marne, jednak mimo to wciąż mają nadzieję, że polonistka o tym zapomni. Już po trzech minutach z jej ust padają słowa: „No to która grupa zacznie prezentacje ?” Chwila ciszy, rośnie nadzieja, że znajdzie się wśród kolegów jakiś ochotnik, który zacznie. Ponownie dobiega głos nauczycielki: „Proszę, grupa pierwsza na środek.” W klasie panuje stres i zdenerwowanie, jednakże kiedy pierwsza prezentacja wypada całkiem nieźle, emocje opadają. Dzięki temu każda grupa nabiera pewności siebie i pokazuje się z jak najlepszej strony.
Pierwsze 45 minut minęło, na twarzach wciąż nie rozbudzonych uczniów maluje się szeroki uśmiech… W końcu czas na przerwę. Idąc długim szkolnym korytarzem, dziewczyny spotykają swoje koleżanki, mają chwilę, żeby poplotkować o nowych chłopakach w szkole, o wczorajszej imprezie. Chłopcy natomiast gdzieś w kącie, na pierwszym piętrze opowiadają sobie kawały i jak to oni – wiecznie się wygłupiają.
Dzwonek, znowu powrót do rzeczywistości. Kolejna lekcja, kolejne miło spędzone chwile w towarzystwie własnej niezastąpionej klasy. Geografia, czyli latające po sali doniczki , rozsypana na podłodze ziemia, wymyśleni przyjaciele klasy i… nauczyciel. Przerażone twarze uczniów z minuty na minutę zamieniają się w rozbawione. Ku zdziwieniu wszystkich nikt nie dostaje uwagi, wszystko jest w normie.
Następna przerwa, tym razem spędzona całą klasą w szatni. Całą klasą, czyli oczywiście wygłupy, wygłupy i jeszcze raz wygłupy. Śpiew, taniec i śmiechy to standard w klasie 3b, tak samo jak zamykanie dziewczyn w szatni.
Nie obeszłoby się bez upomnienia Pani szatniarki, która kolejny raz prosiła, aby nie przesiadywać przerw w szatni. Jak zawsze uprzejma i kulturalna klasa, wychodzi bez żadnych komentarzy i przenosi swoją zabawę na korytarz. Tam zaś dołączają się zaprzyjaźnieni uczniowie równoległych klas, gdzie w radosnej atmosferze spędzają resztę przerwy.
Tak też mijają kolejne lekcje – j. angielski, wf i j. niemiecki. Jak zawsze wszystkim dopisuje humor. J. angielski, czyli rozmowy o znakach zodiaku i wierze w horoskopy. Skąd tam się biorą takie tematy? Otóż powstają ni stąd, ni zowąd – spontanicznie. Na wf-ie standardowe kaleczenie siatkówki, wprawiające wszystkich w śmiech. Nie obeszłoby się również bez śpiewania. Lekcja j. niemieckiego jak zawsze mija w zabawnej atmosferze, czego powodem jest zachwycający akcent niemiecki uczniów 3b, nie pomijając niezwykłego poczucia humoru Pani nauczycielki.
Gdyby do klasy 3b na jeden dzień przyszła osoba z zewnątrz, bez wahania stwierdziłaby, że ta klasa jest jedyna w swoim rodzaju. Fakt, że w pewnych momentach wygląda na nieco nienormalną grupkę młodzieży, jeszcze bardziej podkręca atmosferę w klasie.
Tomasz Kawa: „Do września daleka droga”
lut 27th
Hokej dziewcząt Michałkowickich Mustangów, to temat który poruszyłam z trenerem Tomaszem Kawą. Zapraszam do lektury:
K.G.: Jak wygląda sytuacja dziewczyn w Mustangach?
Tomasz Kawa: Jeżeli chodzi o same dziewczyny to na dzień dzisiejszy mamy 6 juniorek starszych, które trenują systematycznie. Natomiast jest to zbyt mała ilość osób żeby przynajmniej zagrać w lidze juniorskiej, która jak wiadomo jest ogólnopolska.
K.G.: Dlaczego Michałkowiczanki nie startowały w Halowych Mistrzostwach Polski?
T.K.: Ze względu na to, że żadna drużyna ze śląska poza naszą nie chciała startować w Halowych Mistrzostwach Polski i w tym momencie nie została utworzona grupa śląska, w której mieliśmy zagrać, a rozgrywki stały się ogólnopolskie.
K.G.: Jak będą wyglądały rozgrywki na trawie w wykonaniu dziewczyn?
T.K.: Jeżeli chodzi o rozgrywki trawiaste to na pewno te 6 dziewczyn oraz Kasia Grudziewicz, która wróci po kontuzji zagrają w lidze juniorskiej. Natomiast będą musiały wesprzeć się dziewczynami z gimnazjum, które aktualnie są juniorkami młodszymi.
K.G.: Dużo słychać o połączeniu siemianowickich drużyn, jak będzie wyglądać sytuacja dziewczyn od września?
T.K.: Do września jeszcze daleka droga. Na dzień dzisiejszy wiemy tylko tyle, że dziewczyny trenujące aktualnie w MKS-ie, a grające w Nysie, które zdobyły tak niedawno Wicemistrzostwo Polski po zakończeniu sezonu przejdą do Mustangów i od września rozpoczniemy ligę juniorska w nowym składzie.
K.G.: Myśli Trener tylko o lidze juniorskiej czy o czymś więcej?
T.K.: Żeby myśleć o czymś więcej trzeba mieć materiał jak będzie materiał to pomyślimy o czymś więcej, czyli jeżeli znajdą się dziewczyny, które będą chętne do gry, gdy będą fundusze to zapewne zagramy także w seniorkach. Natomiast jeśli zawodniczki się nie znajdą to wtedy dopiero na hali będziemy się starać o to by dziewczyny grały w rozgrywkach juniorskich i seniorskich.
K.G.: Widzi trener przyszłość hokejową w dziewczynach?
T.K.: Oczywiście, gdybym nie widział w tym przyszłości to nie podjęlibyśmy współpracy między klubami w sprawie połączenia siemianowickich drużyn jak i działań w dążeniu do jak najlepszego przygotowania zawodników.
Wiosenny dar serca
lut 23rd
Notatka z lekcji
lut 22nd
Lekcja historii. Temat „Rozbicie dzielnicowe”. Przedstawiam drzewo genealogiczne Piastów. Dużo szczegółów, dużo postaci. Oczywiście uczniowie notują co i jak. Po tym wstępie ćwiczenie z podręcznika i czas na przepytanie jednego delikwenta. Wywołany podchodzi z zeszytem.
Przeglądam i co widzę? No zobaczcie sami. Ja się ubawiłem
Udany występ naszych koszykarek!
lut 19th
We wtorek, 15. lutego 2011r. na parkiecie sali gimnastycznej Gimnazjum nr 5 odbyły się eliminacje do Mistrzostw Siemianowic Śląskich w Piłce Koszykowej Szkół Gimnazjalnych dziewcząt. Szkolna reprezentacja pełna stresu, ale i pewności siebie starała się pokazać nasze gimnazjum z jego najlepszej strony.
Rywalkami naszych okazały się koszykarki Gimnazjum nr 8. Już na rozgrzewce panowała nieprzyjazna atmosfera. Niemiłe docinki ze strony rywalek nie zniechęciły jednak naszych zawodniczek do gry, a wręcz przeciwnie – zmobilizowały. Równo o 13:00 zabrzmiał pierwszy gwizdek sędziego. Dziewczyny rozpoczęły mecz z niesamowitą werwą i ogromnym zaangażowaniem, zdobywając punkty jeden za drugim. Przez obie połowy meczu prowadziły znaczną przewagą. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 33-16 dla Gimnazjum nr 1.
Dzięki wtorkowej wygranej nasze koszykarki awansowały do kolejnego etapu rozgrywek, które odbyły się 17 lutego 2011r. Tym razem dziewczyny zmierzyły się z reprezentacją Gimnazjum nr 3 i Gimnazjum nr 5. Pierwszy mecz zakończył się pomyślnie wynikiem 25-42, dając tym samym możliwość walki w finale. Konkurentkami okazały się koszykarki Gimnazjum nr 5. Niestety, mimo zaciętej gry dziewczyny nie zdołały pokonać przeciwniczek, przegrywając 33-20. W ostateczności reprezentantki Gimnazjum nr 1 zajęły drugie miejsce, czego im serdecznie gratulujemy.
Warto nadmienić, że podczas rozgrywek nasza koszykarska reprezentacja po raz pierwszy zaprezentowała się w nowych strojach. Ich sponsorem była Rada Rodziców.
Skład Gimnazjum nr 1: Patrycja Kulisa (kapitan), Cynthia Stec, Karolina Krok, Amanda Ziemiańska, Martyna Twardzik, Alicja Wojtala, Weronika Zimny, Paulina Sieradzka, Klaudia Drost, Oliwia Koj, Katarzyna Nowak.
Trener: mgr Tomasz Nowara.
Więcej zdjęć jak zwykle w naszej szkolnej galerii – LINK
Nasza Ziemia – KONKURS !
lut 17th
Po raz XII odbywa się konkurs geologiczno-środowiskowy
Nasza Ziemia – środowisko przyrodnicze wczoraj, dziś i jutro
odbywającego się w 2011 roku pod hasłem:
KAMIENNE ARCHIWUM ZIEMI
Konkurs przeprowadzony będzie w dwóch kategoriach wiekowych: na poziomie gimnazjum oraz szkół ponadgimnazjalnych. Obejmie on obszar całej Polski, podzielonej na siedem regionów (my należymy do regionu śląsko-opolskiego).
I etap konkursu – finał regionalny (półfinał)
Polega na samodzielnym przygotowaniu pracy pisemnej na jeden z poniżej zamieszczonych tematów (tematy są zaznaczone pogrubioną czcionką):

1. Rola surowców mineralnych w codziennym życiu człowieka. Człowiek to dumny gospodarz Ziemi – przywykliśmy uważać ją za swoją własność. Musimy sobie jednak zdawać sprawę z faktu, że w liczącej 4,6 mil iarda lat historii naszej planety, władamy nią zaledwie przez krótką chwilę… Od niepamiętnych czasów korzystamy też z jej bogactw naturalnych. Który z wielu surowców Ziemi ma Twoim zdaniem największy wpływ na codzienne życie współczesnego człowieka? W swojej pracy skoncentruj się na jednym przykładzie. Uzasadnij swój wybór.

2. Geologia człowieka. Przyzwyczailiśmy się do obecności minerałów w naszym codziennym życiu. Obserwujemy je podczas letnich wycieczek, wizyt w muzeach geologicznych, a niektórych z nich połykamy nawet w formie tabletek… Osoby wybierające temat nr.2, mają zaproszenie na coś niezwykłego – wyprawę w głąb naszego ciała! Jakie minerały można w nim spotkać? Autorzy konkursu mają nadzieję, że przygotowanie pracy konkursowej w formie ,,geologicznego przewodnika po ludzkim ciele” będzie dla Was zajęciem pasjonującym. Temat jest trudny, ale warto się z nim zmierzyć.
3. Moje prywatne ,,kamienne archiwum Ziemi”. Tak to już jest, że szukamy czasami rzadkich okazów geologicznych gdzieś daleko, a prawdziwe rarytasy są w zasięgu naszej… nogi? Może w okolicy Twojego zamieszkania jest jakaś interesująca, zapomniana skałka, głaz narzutowy, czy też stare wyrobisko, w którym znajdujesz minerały i/lub skamieniałości? Przedstaw w formie pisemnej sprawozdanie z wycieczki do jednego, wybieranego przez Ciebie stanowiska. Co interesującego można w nim zobaczyć? Dlaczego Twoim zdaniem zasługuje ono na szczególną uwagę? Pamiętaj, że autorom konkursu nie rozchodzi się o opisy ustanowionych już wcześniej pomników przyrody geologicznej, czy słynnych i wielkich kamieniołomów. Zabierz autorów na wyprawę do miejsc nie znanych)
————————————————————————————————————
- Praca pisemna nie może przekraczać objętości 4 stron formatu A4 (2 kartki) samego tekstu – nie licząc ewentualnych ilustracji.
- Termin oddawania prac, to 20 marzec. Oddajemy je do mgr Ewy Suligi i mgr Joanny Janty
Zdania (lekko zmienione) zaczerpnięte są z Komunikatu dla szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych w województwach: śląskim i opolski dotyczący organizacji XII edycji ogólnopolskiego konkursu geologiczno-środowiskowego Nasza Ziemia – środowisko przyrodnicze wczoraj, dziś i jutro. || Obrazki do ogłoszenia są mojej roboty, można je kopiować za moją zgodą.
Mariusz Orzeł:”Moim największym marzeniem jest udział w Igrzyskach”
lut 3rd
Dzień dobry, tego pięknego dnia wita was Karolina Pająk. Mam dla was niespodziankę, jest nią wywiad z pewnym sportowcem. Ma on wielką pasje, która jest jego całym życiem. Część jego historii wiąże się miedzy innymi z siemianowickim boiskiem ‘Siemion’. Pewnie już się domyślacie co jest tą pasją. Tak, jest nią hokej, a naszym dzisiejszym gościem jest Mariusz Orzeł – najskuteczniejszy zawodnik Mustangów – siemianowickiego klubu sportowego.
Karolina Pająk– Witam Cię Mariusz, kiedy właściwie zacząłeś trenować hokej?
Mariusz Orzeł – Cześć, w hokeja zacząłem grać już w pierwszej klasie szkoły podstawowej, czyli już 11. rok.
K.P – A czy od razu po pierwszym treningu stał się twoją pasją?
M.O. – Na pewno w pewnym sensie tak, a to za sprawą mojego starszego brata, który mnie w to wciągnął.
K.P – Wiadomo, że na początku nie było tak łatwo jak mogłoby się wydawać. Musiałeś ciężko pracować by coś osiągnąć, a z ciężką pracą wiążą się kontuzje. Czy miałeś kiedyś jakąś poważniejszą?
M.O. – Nie, nie przypominam sobie, żeby jakaś poważniejsza miała miejsce, ale był taki moment, w którym miałem problemy z karkiem, a mianowicie przed Ogólnopolską Olimpiadą Młodzieży w 2009 roku.
K.P – Na pewno masz na swoim koncie jakieś większe osiągnięcia, możesz się kilkoma z nami podzielić?
M.O. – Tak mam kilka. Wraz z Mustangami zdobyłem Halowe Wicemistrzostwo Polski w 2008 roku i 3 miejsce na wspomnianej wcześniej Olimpiadzie. Jestem też reprezentantem Polski do lat 18.
K.P – Co według Ciebie jest najciekawsze w tym sporcie i czy każdy może zacząć go uprawiać? Trzeba posiadać jakieś specjalne predyspozycje?
M.O. – Najciekawsze według mnie jest to, że zasady, reguły tej gry są skomplikowane dla laików. Oczywiście na początku zawsze są niezrozumiałe, ale z biegiem czasu to się zmienia. Hokej na trawie jest dyscypliną dla wszystkich, każdy może rozpocząć trening w każdym momencie, ale też nie może to być zbyt późno.
K.P – A jak oceniasz poziom szkolenia młodzieży w Twoim klubie?
M.O. – W klubie pracuje z nami wykwalifikowana kadra trenerska w postaci Tomasza Kawy – trenera reprezentacji Polski do lat 16, jego asystenta Łukasza Wojcieszaka jak i trenera przygotowania motorycznego Pawła Niewiadomego. Myślę, że rozwoju dzieci i młodzieży może nam pozazdrościć nie jeden klub w Polsce.
K.P – Słyszałam, że nie dawno odbyło się spotkanie kadry. Czy będziesz miał zaszczyt reprezentować Polskę na jakichś mistrzostwach?
M.O. – W lipcu 2011 roku we włoskim Cernusco mamy Mistrzostwa Europy M18, w których mam nadzieję wystąpię, ale decyzja należy do sztabu szkoleniowego kadry.
K.P – A czy masz już ułożone plany na przyszłość?
M.O. – W pewnym sensie tak, ale nie są one tak ułożone jakbym sobie tego życzył. Wiadomo, że wiele rzeczy się zmienia, ale delikatny zarys mojej przyszłości już mam.
K.P – Czy w bardziej odległej przyszłości zamierzasz trenować hokej poza granicami naszego kraju?
M.O. – Nie, raczej nie zapowiada się taka kolej rzeczy.
K.P – Treningi prawdopodobnie zajmują Ci większość wolnego czasu. Jeśli znalazłbyś chwilę na relaks, to co byś wybrał.
M.O. – Zapewne byłby to wypad ze znajomymi na kręgle lub coś w tym rodzaju.
K.P –Teraz parę pytań dotyczących Twoich marzeń. Masz jakieś marzenia dotyczące właśnie tego sportu ?
M.O. – Moim największym sportowym marzeniem jest udział w Igrzyskach Olimpijskich.
K.P – A może posiadasz jakieś inne, zupełnie niezwiązane z hokejem?
M.O. – Nie, aktualnie tylko to związane ze sportem jest jedynym.
K.P – To by było na tyle, dziękuję Ci Mariuszu za wywiad i życzę, aby właśnie te marzenia się spełniły.
M.O. – Dziękuję.



